OJCIEC LAURENTY

Stój! Wstrzymaj

Dłoń rozpaczliwą! czy jesteś ty mężem?

Postać wskazuje twoja, że nim jesteś;

Łzy twe niewieście; dzikie twoje czyny

Cechują wściekłość bezrozumną zwierza.

W pozornym mężu ukryta niewiasto!

Zwierzu, przybrany w pozór tego dwojga!

Ty mnie w zdumienie wprawiasz. Jakem kapłan!

Myślałem, że masz więcej hartu w sobie.