Niż za Parysa. Ha! to mi nowina!

Wchodzi Kapulet i Marta.

PANI KAPULET

Oto twój ojciec, powiedz mu to sama;

Zobaczym, jak on przyjmie twą odpowiedź.

KAPULET

Kiedy dzień kona, niebo spuszcza rosę;

Ale po skonie naszego krewnego

Pada ulewny deszcz. Cóż to, dziewczyno?

Czy jesteś cebrem? Ciągle jeszcze we łzach?