Ciągłe wezbranie? W małej swej istocie

Przedstawiasz obraz łodzi, morza, wiatru:

Bo twoje oczy, jakby morze, ciągle

Falują łzami: biedne twoje ciało

Jak łódź żegluje po tych słonych falach.

Wiatrem na koniec są westchnienia twoje,

Które ze łzami walcząc, a łzy z nimi,

Jeżeli nagła nie nastąpi cisza,

Strzaskają twoją łódkę. I cóż, żono?

Czyś jej zamiary nasze objawiła?