PARYS

Bez miary płacze nad śmiercią Tybalta,

Małom jej przeto mówił194 o miłości,

Bo Wenus w domu łez się nie uśmiecha.

Ojciec jej, mając to za niebezpieczne,

Że się tak bardzo poddaje żalowi,

W mądrości swojej przyśpiesza nasz związek,

By zatamować źródło tych łez, które

W odosobnieniu cieką za obficie.

A w towarzystwie prędzej mogą ustać.