SCENA PIERWSZA
Cela Ojca Laurentego. Ojciec Laurenty i Parys.
OJCIEC LAURENTY
W ten czwartek zatem? To bardzo pośpiesznie.
PARYS
Mój teść, Kapulet, życzy sobie tego;
A ja powodu nie mam, by odwlekać.
OJCIEC LAURENTY
Nie znasz pan, mówisz, uczuć swojej przyszłej;
Krzywa to droga, ja takich nie lubię.