To wszystko, gdybym wcześniej się ocknęła,

A potem zapach trupi, krzyk podobny

Do tego, jaki wydaje ów korzeń

Ziela pokrzyku198, gdy się go wyrywa,

Krzyk wprawiający ludzi w obłąkanie199,

Czyliżby wszystko to, w razie ocknienia

Nie pomieszało mi zmysłów? Czyliżbym

Po szalonemu nie igrała wtedy

Z kośćmi mych przodków? nie poszła się pieścić

Z trupem Tybalta? i w tym rozstrojeniu