Podejrzewając, żeśmy byli w domu
Tkniętym zarazą, opieczętowali
Drzwi i nie chcieli nas puścić na zewnątrz210.
Nie mogłem się więc udać do Mantui.
OJCIEC LAURENTY
Któż tedy zaniósł mój list do Romea?
BRAT JAN
Nikt go nie zaniósł — oto jest; nie mogłem
Ani go posłać do Mantui, ani
Wam go odesłać, tak nas pilnowano.