Daj mi pochodnię, chłopcze, i idź z Bogiem,

Lub zgaś ją, nie chcę, żeby mię widziano.

Idź się położyć owdzie pod cisami

I ucho przyłóż do ziemi, a skoro

Usłyszysz czyje kroki na cmentarzu,

Którego ryty grunt łatwo je zdradzi,

Wtedy zagwizdnij na znak, że ktoś idzie.

Daj mi te kwiaty. Idź, zrób, jakem kazał.

PAŹ

Straszno mi będzie pozostać samemu