Piołunem43 sobie wtedy pierś potarłam,

Siedząc na słońcu tuż pod gołębnikiem.

Państwo byliście tego dnia w Mantui.

A co? Mam pamięć? Ale jak mówiłam,

Skoro pieszczotka moja na brodawce

Poczuła gorycz, trzeba było widzieć,

Jak się skrzywiła, szarpnęła od piersi;

Gołębnik za mną: skrzyp! A ja co żywo

Na równe nogi: hyc! Nie myśląc czekać,

Aż mi kto każe. Upłynęło odtąd