Dość będzie czasu, by na lodowaty

Ścięły się cukier, a potem stopniały,

Nim mnie na chwilę wstrzymają w zamiarach.

Patrz tylko, książę, tutaj brat twój leży,

Od swego łoża, ziemi tej, nie lepszy,

Gdy będzie, czym się być wydaje — trupem.

Trzema calami tej posłusznej stali

Mogę go posłać do wiecznego łoża;

I ty na zawsze zamknąć możesz oczy

Staremu bzdurze, panu Roztropności,