O niskich czołach i szpetnej postaci.
STEFANO
Potworo, do roboty! Pomóż nam zanieść to wszystko do mojej beczułki, albo cię wygnam z mojego królestwa. Bierz i ruszaj!
TRYNKULO
I to.
STEFANO
I to jeszcze.
Słychać krzyk polujących. Wchodzą duchy w postaci psów, które podszczuwane przez Prospera i Ariela gonią za Stefanem, Trynkulem i Kalibanem.
PROSPERO
Wyczha, Góralu, wyczha!