Reszta boleje w rozpaczy i smutku,

A nade wszystko ten, którego zwałeś

Szanownym starcem, uczciwym Gonzalo,

Strumień łez gorzkich po brodzie mu ścieka,

Jak podczas zimy kapie deszcz ze strzechy.

Czary twe skutek tak wywarły dzielny,

Że gdy ich ujrzysz, sam się ulitujesz.

PROSPERO

Tak myślisz, duchu?

ARIEL