Wychodzi.

PROSPERO

Duchy potoków, gór, jezior i lasów,

I wy, co stopą bezśladną po piaskach

Gonicie fale Neptuna w odpływie,

A kiedy wraca, uciekacie przed nim;

I wy diabliki, co na traw zieleni

Kreślicie koła przy księżyca blasku,

Po których nie chce żadna szczypać owca;

Wy, co śród nocy rozplemiacie grzyby,