O gdyby żyli! Jak chętnie bym złożył

Stare me kości na łożu błotnistym,

Na którym teraz mój syn śpi kochany!

Lecz powiedz, kiedy utraciłeś córkę?

PROSPERO

W ostatniej burzy. — Widzę, ci panowie

Tak są spotkaniem naszym odurzeni,

Że wszystek rozum w głowach się im mąci;

W swoich ócz nie chcą świadectwo uwierzyć

I dźwięk słów własnych za złudzenie biorą.