Syn jej, Kaliban.

PROSPERO

On sam, ciasna głowo,

Syn jej, Kaliban, dzisiaj mój niewolnik.

Wiesz, w jak okrutnej znalazłem cię doli,

Jęki twe litość budziły w niedźwiedziach

I wilki wyły na krzyk twej boleści.

Były to męki potępieńca godne;

Wybawić z nich cię nie mogła Sykoraks.

Lecz gdy przybyłem, kiedym cię usłyszał,