Wszczepiła ciebie w rozłupaną sosnę,

Gdzie uwięziony żyłeś śród boleści

Przez lat dwanaście; gdy potem umarła,

Zostałeś więźniem, a twoje westchnienia

Wciąż było słychać jak młyńskich kół łoskot.

Podówczas żadna jeszcze ludzka postać

Samotnej wyspy nie rozpromieniła

Prócz dziecka, które wylęgło się tutaj,

Płód czarownicy, piegowate szczenię.

ARIEL