OLIWER
Czy Karol, zapaśnik książęcy, nie był tu i nie chciał ze mną rozmawiać?
DIONIZY
I owszem, wielmożny panie, stoi u bramy i natrętnie prosi o posłuchanie.
OLIWER
Zawołaj go! Wychodzi Dionizy. Wyborny środek! Jutro zapasy.
Wchodzi Karol.
KAROL
Dzień dobry panu.