Sam wraca, żeby oszczędzić mi pracy.

KSIĄŻĘ

Cóż to jest, panie? Cóż to jest za życie?

Dlaczego biedni twoi przyjaciele

Żebrać o twoje muszą towarzystwo?

Lecz skąd ta radość?

JAKUB

Napotkałem błazna,

Błazna w tym lesie, pstrokatego błazna,

Jak chlebem żyję, napotkałem błazna.