To nie widzi was me oko.

Hej dana! Śpiewajmy, co siły nam stanie,

Bo przyjaźń szalbierstwem, szaleństwem kochanie.

Więc dana, hej dana! Póki stanie tchu,

Bo nie ma żywota, jak żywot nasz tu.

II.

Niech śniegami niebo prószy,

Zimniej leży na dnie duszy

Dobry czyn nie zawdzięczany;

I wiatr, co górami wstrząsa,