JAKUB

Nie chcę bawić z tobą dłużej. Bądź zdrów, piękny panie Amorku!

ORLANDO

Cieszę się z twego odejścia. Bądź zdrów, dobry panie Melancholio!

Wychodzi Jakub. — Rozalinda i Celia zbliżają się.

ROZALINDA

Przemówię do niego jak paź bezczelny, a korzystając z ubioru, spróbuję z nim roli fanfarona. — Hej, gajowy, czy słyszysz?

ORLANDO

Bardzo dobrze. Czego żądasz?

ROZALINDA