Ach, mój słodki Oliwerze!
Ach, mój dobry Oliwerze!
Idź, gdzie oko cię poniesie!
Bo nie jestem już w potrzebie
Błogosławieństw brać od ciebie
W twej kaplicy lub w tym lesie.
Wychodzą.
OLIWER
Mniejsza o to. Nigdy podobny tobie błazen nie odbierze mi konceptami mojego powołania.
Wychodzą.