Stwardniało częstym śmierci widowiskiem,

Nim szyję więźnia toporem uderzy,

O przebaczenie prosi; a ty, Febe,

Chcesz być od kata surowszą i krwawszą?

Rozalinda, Celia i Koryn pokazują się w odległości.

FEBE

Twoim być katem żadnej nie mam chęci;

Unikam ciebie, żeby cię nie dręczyć.

Mówisz, że oczy moje śmierć miotają;

Jaka w tym prawda, jakie podobieństwo,