Ażeby oko, rzecz słaba i wątła,

Co trwożne bramy przed pyłkiem zamyka,

Mogło być zbójcą, tyranem, rzeźnikiem!

Patrz, z całej duszy marszczę się na ciebie,

Niech więc me oczy położą cię trupem:

Obal się przecie i udaj zemdlenie;

Jeśli nie możesz, miejże trochę wstydu,

Nie kłam, że oczy moje są zbójcami.

Pokaż mi rany przez wzrok mój zadane.

Draśnij się szpilką, a zostanie blizna,