Poznaj się, panno. Poszcząc, na kolanach,

Podziękuj Bogu za uczciwą miłość.

Słuchaj mej rady, sprzedaj się, gdy możesz,

Bo nie na każdym targu znajdziesz kupca.

Przeproś go, weź go, a kochaj go z serca:

Najbrzydszy z brzydkich, brzydki jest szyderca.

Weź ją, pasterzu, i bądźcie mi zdrowi!

FEBE

Słodki młodzieńcze, przez rok burcz mnie cały:

Gniew mi twój milszy niż jego zaloty.