I dumny, zda się — do twarzy mu duma,

Wyrośnie kiedyś na pięknego męża.

Co najpiękniejsze u niego, to cera.

Prędzej, niż język jego ranę zadał,

Wzrok ją wyleczył. Choć nie jest wysoki,

Jest dość na wiek swój; chociaż jego noga

Ot sobie noga! Patrzeć na nią miło.

Piękna czerwoność rumieni mu wargi,

Trochę ciemniejsza od róż jego lica.

Inna kobieta, gdyby tak uważnie