Zmierzyła każdą ciała jego cząstkę,

Już by szalenie w nim się zakochała;

Lecz ja nie czuję miłości ni wstrętu,

Chociaż do wstrętu więcej mam powodów,

Bo skąd ma prawo, żeby fukał na mnie?

O czarnych oczach, czarnych moich włosach

Mówił wzgardliwie, jak postrzegam teraz.

Nie wiem, dlaczego zaraz nie odrzekłam,

Jak należało; ale nic nie straci;

Co się odwlekło, jeszcze nie uciekło.