Myślałem, że to kawał da mi chleba,

Kiedy wiek członki me z siły obedrze,

Gdy starca ludzie odepchną z pogardą.

Weź je, a starość moją niech pocieszy

Ten, który krukom daje pożywienie,

I wróblich piskląt w gnieździe nie opuszcza!

Oto jest złoto — wszystko ci oddaję.

A teraz pozwól, bym sługą był twoim.

Mam starca minę, ale jestem czerstwy,

Bo za lat młodych krwi nie przepalałem