Gorących trunków zdradliwą trucizną,

Ni się z bezwstydnym czołem uganiałem

Za tym, co daje chorobę i niemoc.

Starość też moja jest jak czerstwa zima:

Chłodna, lecz świeża. Weź mnie z sobą, panie,

We wszystkich twoich sprawach i przygodach

Będę ci służył jak młodszy ode mnie.

ORLANDO

O, dobry starcze! Ty piękny obrazie

Sług starej daty! Gdy sługa pracował