Jak słonia jamą, zwierciadłem niedźwiedzia,

Jak lwa sidłami, człowieka pochlebstwem,

Ale gdy dodam, że jeden się Cezar

Pochlebstwem brzydzi, przyzna, że mam słuszność,

I sam na wielkie złapie się pochlebstwo.

To moja sprawa; wiem, jak go uwikłać;

Do Kapitolu wam go przyprowadzę.

KASJUSZ

Pójdziemy wszyscy, by mu towarzyszyć.

BRUTUS