Ogniste armie w chmurach bój toczyły,

W szyku i hufcach jak rzymskie legiony,

A krew strugami ciekła na Kapitol;

Wrzawę potyczki słyszano w powietrzu,

I rżenie koni, i jęk konających;

Duchy śród ulic wyły zabłąkane;

Wszystkie te dziwy trwogą mnie przejmują.

CEZAR

Kto z nas, Kalpurnio, potrafi uniknąć,

Co mu potęga bogów przeznaczyła?