O siedm78 mil drogi.

ANTONIUSZ

Wracaj bez spóźnienia,

Powiedz, co zaszło; mów, że smutek w Rzymie,

Że pobyt w Rzymie jeszcze niebezpieczny

Dla Oktawiusza. Wracaj to powiedzieć.

Lecz nie, zaczekaj. Nie opuścisz miasta,

Póki na rynek trupa nie poniosę.

Tam głos zabiorę; wkrótce zobaczymy,

Jak lud przyjmuje krwawy czyn zbrodniarzy;