Jak to, gdy naszą zgładziliśmy dłonią
Na wielkiej ziemi największego męża,
Za to, że siłą podpierał złodziejów,
Mamy przekupstwem palce nasze kalać,
Sprzedawać naszych godności obszary,
Za co? Za garstkę błyszczącego błota?
Wolę psem zostać i na księżyc szczekać,
Niżeli zostać takim Rzymianinem!
KASJUSZ
Nie drażń mnie, błagam, bo nie zniosę dłużej!