KASJUSZ

O, Boże, Boże! Wszystkoż to znieść muszę?

BRUTUS

Wszystko i więcej. Wściekaj się od gniewu,

Aż twoje dumne w piersiach pęknie serce.

Dla niewolników porywczość twą schowaj

I niechaj sługi twoje drżą przed tobą.

Jażbym miał zważać na twoje wybuchy?

Jak pies się czołgać przed twym złym humorem?

Sam musisz połknąć jad twojego gniewu,