Teraz, Lucjuszu, daj mi puchar wina.
Wychodzi Lucjusz
KASJUSZ
Nigdym nie myślał, by się twoje serce
Do tego stopnia gniewem mogło unieść.
BRUTUS
Tyle boleści spadło na mnie razem!
KASJUSZ
Gdzie mądrość twoja, by złe przypadkowe
Tak bardzo mogło wziąć górę nad tobą?