BRUTUS

Wśród długich rozmów noc zapadła ciemna.

Natura musi ulec konieczności,

Dajmy jej chwilę spoczynku w jałmużnie.

Czy nikt z was nie ma nic więcej powiedzieć?

KASJUSZ

Nie; więc dobranoc! A ze świtem naprzód!

BRUTUS

Mój płaszcz, Lucjuszu.

Wychodzi Lucjusz