Do Lucjusza
Patrz, oto książka, której tak szukałem,
Sam ją do mojej włożyłem kieszeni.
Słudzy kładą się
LUCJUSZ
Byłem też pewny, że mi jej nie dałeś.
BRUTUS
Przebacz mi, chłopcze, często pamięć tracę.
Czy możesz jeszcze ze snem walczyć chwilę,
Wydobyć z lutni dwa lub trzy akordy?