Dlatego mądrze grozisz, nim ukłujesz.

ANTONIUSZ

Wy nie brzęczeli, gdyście podły sztylet

W Cezara piersiach pospołu szczerbili,

Nie, wyście łasić się jak psy woleli,

Wyście jak małpy wyszczerzali zęby,

Cezara nogi całując poddańczo,

Gdy z tyłu Kaska, ten kundel piekielny,

W szyi Cezara sztylet swój utopił.

O, wy pochlebcy!