Żegnam was wszystkich! I ciebie, Stratonie,

Choć mnie nie słyszysz, twardym snem ujęty.

Dla mego serca wielką to pociechą,

Że w całym ciągu smutnego żywota

Jednego nawet nie spotkałem zdrajcy.

Klęska ta większą będzie dla mnie chwałą,

Niż triumwirom podłe ich zwycięstwo.

Więc bądźcie zdrowi! Bo język Brutusa

W tych słowach kończy życia jego dzieje.

Już noc nad mymi zawisła oczyma,