Nad brzegiem Tybru idźcie wspólnie płakać,

Aż fale jego, łez potokiem wzdęte,

Dosięgną znaku największych wylewów.

Wychodzą Obywatele

Patrz, jak zły kruszec słowem dał się zmiękczyć;

Uciekli milczkiem w swej winy uczuciu.

Ty idź tą stroną do wzgórz Kapitolu27,

Ja tamtą pójdę; gdy znajdziesz po drodze,

Zdzieraj z posągów świąteczne ozdoby.

MARULLUS