Jak się rozkazów pana swego słucha.
Teraz do domu leć i Adrianie
Oddaj ten kluczyk, powiedz jej, że w biurku
Okrytym moim tureckim dywanem
Jest rulon złota, niechaj ci go wręczy.
Aresztowany byłem na ulicy,
Sumę tę złożyć muszę na rękojmię.
Ruszaj, a spiesz się! Teraz, komisarzu,
Więźniem twym jestem do jego powrotu.
Wychodzą Kupiec, Angelo, Komisarz i Antyfolus z Efezu.