Milcz, głupi starcze, nie jestem szalony.
ADRIANA
Daj Boże, abyś nie był nim naprawdę!
ANTYFOLUS Z EFEZU
Ha mościa pani, to twoi bywalcy?
Ten żółtogęby towarzysz twój, który
Ucztował dzisiaj z tobą w moim domu,
I drzwi bezczelnie zamknął mi przed nosem,
Gdy do mej własnej wejść chciałem komnaty?