Przywoła ksienię, bo, nim się oddalę,
Chcę osobiście sprawę tę załatwić.
Wbiega Sługa.
SŁUGA
O pani, pani, uciekaj co prędzej!
Pan mój z swym sługą poszarpali więzy,
Wszystkie kolejno dziewki wychłostali,
W własne postronki związali doktora,
Pod jego brodę ogień podłożyli,
A ile razy buchnęła płomieniem,