I ani sama oddać mi go nie chce,
Ni chce mnie wpuścić, abym go zabrała.
Rozkaż jej, książę, niech mi wróci męża,
Bym mu potrzebne mogła dać staranie.
KSIĄŻĘ
Mąż twój w mych wojnach uczciwie mi służył,
Gdyś go zrobiła panem twego łoża,
Jam ci zaręczył mym książęcym słowem,
Że nigdy z łaski mej go nie wypuszczę.
Niech więc kto w bramę klasztoru zapuka,