Od czasu, gdy się zapaliła wojna

Między spółziomków twych tłuszczą a nami,

Na walnych zborach zapadły ustawy,

Tak w Syrakuzie, jak i w naszym mieście,

Że wszelki handel ustał między nami,

Że jeśli człowiek zrodzony w Efezie

Będzie schwytany na waszych jarmarkach,

Jak każdy kupiec rodem z Syrakuzy,

Co się w Efezie odważy pokazać,

Zapłaci gardłem i dóbr konfiskatą,