Jak widzę, pani, piłką dla was będę,
Ty mnie tam ciskasz, on odciśnie tudy:
Przynajmniej w irchę oszyjcie mnie wprzódy.
Wychodzi.
LUCJANA
Jak gniew ten, siostro, lica twoje szpeci!
ADRIANA
Za lada dziewką uśmiech jego leci,
A dla mnie tylko zmarszczenia zostały!
Z biednej mej twarzy wdzięki uleciały