Lecz otóż wraca.
Wchodzi Dromio z Syrakuzy.
A co, mości panie,
Czy ci już z głowy figle wywietrzały?
Chcesz nowych cięgów? Rozpocznij swe żarty,
Nie znasz gospody? Nie dałem ci złota?
Czy zawsze pani z obiadem mnie czeka?
Czy teraz jeszcze „Pod Feniksem” mieszkam?
Czy oszalałeś, żeś mi tak szaloną
Śmiał dać odpowiedź?