Po długich sześciu miesiącach rozdziału,

Choć bolejąca pod słodkim ciężarem,

Który kobietom przeznacza natura,

Żona ma, wszystkie załatwiwszy sprawy,

Gdziem czekał na nią, przybyła bezpiecznie.

A za przybyciem została w dni kilka

Szczęśliwą matką rozkosznych dwóch chłopców,

A dziwnym trafem tak sobie podobnych,

Że imię tylko obu rozróżniało.

O jednej porze w tej samej gospodzie