Sam mimowolnie rzucisz podejrzenie

Na twego domu honor, dotąd czysty,

A czarna potwarz, raz puszczona w obieg,

Po twojej śmierci na grób twój upadnie:

Potwarz dziedzictwem zlewa się na dzieci,

Nie puszcza domu, który raz oszpeci.

ANTYFOLUS Z EFEZU

Wygrałeś sprawę; odchodzę spokojnie.

Choć niewesoły, bawić się zamierzam.

Znam ja tu w mieście świegotliwą dziewkę,