Mógłżeś tak zabyć męża powinności?

O Antyfolu, chcesz-że, nierozumny,

W miłości wiośnie warzyć kwiat miłości,

W pół zbudowane burzyć jej kolumny?

Jeśli pojąłeś dla pieniędzy żonę,

Za jej pieniądze daj uczuć pozory;

Jeśli twe serce w inną leci stronę,

Choć tajemnicą osłoń twe amory.

Niechaj twój język zdrad twych nie powiada,

Niechaj ich twoje nie głoszą spojrzenia,