Na gwiazd potęgę, których bieg po niebie

Żywotem naszym i śmiercią rozrządza,

Mojej ojcowskiej wyrzekam się pieczy,

Krwi obowiązków; i odtąd na zawsze

Obcą mojemu pozostaniesz sercu.

Surowy Scyta, ojciec, co pożera

Własne swe dzieci, by swój głód nasycić,

Równą przychylność w moich znajdą piersiach

Co ty, przed chwilą jeszcze moja córka!

KENT